
Na początku października woda w morzu lub jeziorze jest jeszcze ciepła. Temperatura powietrza jest również do zaakceptowania. Dla osób chcących rozpocząć morsowanie w sposób „łagodny”, jest to ostatni dzwonek.
Pamiętajmy jednak, że morsować można o każdej porze roku, trzeba tylko dobrać odpowiednie środki treningowe do stopnia zaawansowania.

Morsowanie jest wspaniałym i naturalnym sposobem, podnoszenia odporności naszego organizmu. Jest narzędziem kształtowania charakteru, a jeśli ktoś lubi współzawodnictwo, to można morsowanie połączyć z pływaniem zimowym. Coś pięknego! Zapobiegamy chorobą, dbamy o kondycje fizyczną, kształtujemy charakter i jak duża część z nas wie, pływanie jest jedną z najbardziej polecanych form aktywności ruchowej.
Już wkrótce, kolejne relacje z kąpieli, w coraz to zimniejszej wodzie.
A teraz krótki plan działania.
Jasno określony cel.
Etap 1. Kąpiel 3 razy w tygodniu w otwartym akwenie wodnym lub przydomowym basenie w miesiącu październiku
Etap 2. Jak wyżej w miesiącu listopadzie
Należy się skupić na każdym kolejnym moroswaniu ( krok po kroku, a dotrzemy razem do wiosny:) )
Etap 3. Jak wyżej tylko przez miesiąc grudzień
W razie niesprzyjających warunków pogodowych, zimny prysznic w domu, kąpiel w wannie z zimną wodą. Cokolwiek byle dać twojemu ciału zimny bodziec. Żadnych wymówek.

Tyle na dziś. Temat będę kontynuował, w kolejnych wpisach i relacjach na fb oraz na moim kanale youtube : life balance
Pozdrawiam gorąco!